wiersze nienapisane

Wpisy

  • piątek, 27 września 2013
    • Cham leje

      Tytuł wpisu chwytliwy, ale to tylko wiersz (już nr 37). I to ten z prostych. A wszystko przez jesień:

       

      CHAM LEJE, JAK Z CEBRA

             Na pochyłe drzewo

            cham leje, jak z cebra…

                 (Od zawietrznej

               wiatr mu wiał).

               Miał, co chciał,

               pod obcasy brał

               i parł,

               i żarł.

               Perskie oka słał.

               Koty darł i

               sukcesów pasma

               same miał.

               Chłop na schwał.

       

           …A pokorne cielę,

           jak spaniel,

           bardzo żałosne

           ślepia ma psie.

       

       

          

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 27 września 2013 14:02
  • czwartek, 26 września 2013
    • Jesień

      Jako że mamy taką porę roku, jaką mamy, wiersz "Jesień":

       

      JESIEŃ

       

             Dźwigam na sobie

            późny już wrzesień

            i widzę, czuję

            zdumiony, jak:

      1. Płaszcz porwał się

      na całkiem nowe

      deszcze, nowe wiatry

      nadzieją podszyte,

      na wszystko,

      czego dotąd nawet

      nigdy tu nie było.

      Noszę się w sobie,

      unoszę.

      1. Targam wrześniowy

      parasol, tornister

      i chudy elementarz,

      co zaczyna się

      dla nas już tak

      chyba od Ka

      co najmniej

      do Zet.

      A ja noszę się

      w sobie, unoszę

      w całkiem nową jesień

      uniesień.

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      czwartek, 26 września 2013 14:05
  • czwartek, 19 września 2013
    • Wojciech Tochman - Oops!

      Takiego tekstu jeszcze w "G.W." nie było! Tochman opisuje najpierw swój sen, jak to prawicowcy, kibole i w ogóle dzicz i tłuszcza pali Warszawę. Płonie Sejm, Telewizja, Pałac Prezydencki, Ratusz, kina teatry... I dalej snuje swoje wyobrażenia, pisząc jak to Hanna Gronkiewicz-Walz przemawia, usprawiedliwiając (popierając zniszczenia?!), że "...Odnowa w Duchu Świętym ma różne oblicza".

      Tak, tak Tochman pisze, przypisując Gronkiewicz-Walz właśnie takie poglądy. I dalej: "...Zatrudniona w Teatrze Studio Joanna Szczepkowska szaleje z podniecenia i (podjudza i zachęca do zniszczeń) wołając: "Tutaj, panowie, tutaj jest lobby! Zajezdnia Warlikowskiego (oczywiście ku uciesze Szczepkowskiej)) "rzecz jasna - gruzowisko. I księgarnia Wrzenie Świata...".

      A dalej już nie piękny sen Tochmana, tylko relacja z parady w Amsterdamie, gdzie m.in.wypatrywał kukły Putina w związku z wprowadzonymi w Rosji prawami antygejowskimi. Ale wypatrywał też z utęsknieniem obok Putina także kukły prezydenta Komorowskiego. Tak, tak - zrównał w tym względzie Komorowskiego z Putinem!

      Bardzo trudno jest mi skomentować ten felieton. Nie chcę pisać, że jest obrzydliwy, Jest mi po prostu bardzo, bardzo smutno. Jak można tak obrażać i pisać nieprawdę. Przecież Szczepkowska swego czasu czynnie broniła gejów i nie tylko, nie tylko, Nie wiem cz p. Tochman zdobył się kiedyś na to. Ale przecież chodzi o coś więcej. A Gronkiewicz-Walz usprawiedliwiająca (we śnie) zniszczenia Warszawy? A B. Komorowski, czy wprowadza dyskryminacyjne przepisy dla jakichkolwiek mniejszości? Jak tak można? I na dodatek w "Gazecie"? Jest mi jakoś głupio i naprawdę przykro.

      Czy ktoś z "Gazety" zareaguje?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      czwartek, 19 września 2013 18:03
  • środa, 18 września 2013
    • Za dużo niczego

      Kolejny, chyba już 35 ty wiersz tutaj:

      BYĆ MOŻE

       

            Być może

            miałeś rację…

               Być może było

               zatrzęsienie niczego,

               że masz chwilową(?)

               dyspensę na życie.

            Być może

            miałeś rację,

            udając się

            i na wewnętrzną

            i na emigrację,

               bo było

               za dużo niczego.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 18 września 2013 12:48
  • poniedziałek, 16 września 2013
    • Polska mistrzem Europy

      "Polska - i długo, długo nic" Tak, tak. A przypomniały mi o tym jeden z dzienników i tygodnik. Jesteśmy od 24 lat najlepsi w Europie dynamice PKB (Produkt Krajowy Brutto). Właśnie polski PKB wzrósł od 1989 r. (rok transformacji) aż prawe dwukrotnie, a dokładnie o 199,7%. Naprawdę zaskakujący jest fakt, że druga w rankingu Słowacja miała wynik gorszy od nas o prawie 30 pkt. proc. (wzrost "tylko" o 170,3%), a trzecia na pudle Słowenia o ponad 55 pkt. proc. (wzrost o 143%). A z byłych demoludów taka np. Chorwacja odnotowała wzrost PKB tylko o 1%, Bułgaria o 10%, Węgry o 28,4%, Litwa 13,4%. Ciekawe, że tylko Polska (chyba) przez ostatnie 20 lat nie miała w żadnym roku spadku PKB. No, no, no...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 września 2013 15:50
  • środa, 11 września 2013
  • wtorek, 03 września 2013
    • Tomik kolegi

      ANTONI ZATORSKI: „WIERSZE I WIERSZYKI”

      Po wielu namowach „Kachet” wreszcie wydał swój tomik wierszy pt.: „Wiersze i wierszyki” pod nazwiskiem „Antoni Zatorski”. Podwójny kamuflaż lub – lepiej – podwójna garda, bo Autor naprawdę nie nazywa się ani „Kachet”, ani „Zatorski”. Ale mniejsza z tym.

      Mnie z wielu powodów bardzo trudno przejść obojętnie obok tych wierszy, więc odbieram je, być może, zbyt osobiście. Nie chodzi nawet o to, że namawiałem Autora do ich wydania, ze kilka z nich znałem wcześniej i wiem jak się rodziły. Do wielu innych się czepiałem, co raczył mi wypomnieć Kachet podczas ostatniego spotkania. (do dziś się czepiam!). O jeszcze innych – tych w fazie projektów – rozmawialiśmy. A jeden jest nawet trochę o mnie.

      Myślę jednak, że inni tez nie przejdą obojętnie obok tego tomiku, bo – według mnie – może on drażnić, denerwować, uwierać, zdumiewać, męczyć… Powodów tego uwierania może być wiele i dotyczyć zarówno treści, jak i formy. Jeśli chodzi o treść, to powodem tego uwierania może być tematyka. Zaskakująco dużo jest tu „rzeczy” o Bogu i śmierci. Może tez paść zarzut wybierania się z motyką na słońce lub wręcz pretensjonalności. Mnie to akurat nie przeszkadza; bardziej jestem zmęczony banałem publikowanych wkoło wierszy i rzeczy naprawdę o niczym. Ciągle pamiętam i ciągle cytuję słowa Leszka Kołakowskiego: „Nie ma wyraźnej granicy między poezją, a filozofią… Nie są tym samym, ale i filozofia i poezja mają jakiś obszar wspólny”. Tymczasem jesteśmy wręcz „zarzygani wierszami o niczym”, albo dziełami typu: „kwiatki, bratki, bławatki” lub „flaki, robaki, obolała dusza” autora. Kachet („Zatorski”) jest, na szczęście, od tego typu dzieł daleki.

      Czytając tomik, próbowałem stworzyć sobie kandydatów do podium – który wiersz ma u mnie I miejsce, który II itd. Bardzo mi się np. wiersz „Czas”. I znowu jest on o „czymś” – czymś uniwersalnym, z czym mierzy się ludzkość  od wieków. (Tu – uwaga – wyłapałem chyba błąd literowy: powinno być „Big Bena”, a nie Ben Bena). Albo „Campo de Monte Alban” – przenikliwe dostrzeżenie napięcia (nie tylko zewnętrznego), zderzenie w wierszu bólu i tragedii sprzed wieków z napięciami i dramatyzmem dzisiejszych czasów. Na podium chciałem też umieścić „Wielkiego człowieka filmu” – zaskakujące skojarzenia , wrażliwość. Chciałem dodać koniecznie „Dwie Golgoty” – tu Autor porwał się i na Boga i na śmierć, ale nie tylko. I jeszcze „Nie odkłania się” – tu zerknijcie np. na puentę. I jeszcze, jeszcze „Czy nie można” wg Herberta, dalej wiersz według Staffa – świetne! Dodatkowo „Nie dziś”.

      Spodobał mi się też „Półliryk bałtycki” – cały w liryce.

      A miały być 3 miejsca na pudle, no może jeszcze tzw. miejsca punktowane. Nie udało się.

      Można się czepiać wielu słów i zwrotów (mnie np. bardzo drażni „Wytrysk” w wierszu o mnie i Kachecie).

      Jeśli chodzi o całość, to chyba dobrze, że wiersze drażnią i uwierają, że nie spływają po nas, obok nas, jak woda po kaczce.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 września 2013 13:12
  • niedziela, 01 września 2013
    • "Akant" w dwójnasób

      Gdzieś tak mniej więcej rok temu odkryłem "Akant" - miesięcznik literacki. Można go spotkać przede wszystkim w MPiK-ach w dziale "sztuka", a kosztuje tylko 5 zł.

      Polecam to pismo nie tylko interesującym się współczesną literaturą, lecz także wszystkim tym, którzy są ciekawi świata i ptzede wszystkim Kresów. W każdym numerze jest wkładka o Kresach, zatytułowana "Świat Inflant". W aktualnym numerze "Akantu" mamy artykuły o Litwie i nie tylko.

      Koniecznie zerknijcie na str.22 i przeczytajcie piękną i mądrą rzecz pt. Za Tobą".

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      niedziela, 01 września 2013 16:20

Kanał informacyjny