wiersze nienapisane

Wpisy

  • piątek, 30 sierpnia 2013
    • Bujaj się życie

      Dla tych, którzy nie wiedzą jakie życie jest tym prawdziwym i/lub dla tych, kórzy mają ich więcej:

       

      BUJAJ SIĘ!

       

             Bujaj się, życie,

             w niby-życiu!

             Bujaj się!

       

             Pofrunęły sobie,

             jak co dzień,

             ponad brzozy

             pierzastym obłokiem

             terminarz, zegarek,

             „trzeba”, „nie wypada”,

             „już czas”.

             I śpią, i śnią.

       

             A ja kołyszę się,

             niebożyciel,

             płynę i unoszę

             połowę królestwa

             nad korony drzew.

             Mam ja moc

             i piękną królewnę,

             i wszystko, i więcej

             co mam.

             Ja tutaj

             mogę wszystko,

             wiele umiem,

             wszystko wiem.

       

             Bujaj się więc

             tamto życie

             pospołu z kalendarzem,

             stąd – dotąd,

             należy, na mus,

             od samego początku

             po szlus.

             Bujaj się, życie,

             nie całkiem prawdziwe!

             Bujaj się!

       

       

       

             Czarna, 2000 r.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 30 sierpnia 2013 14:51
  • środa, 28 sierpnia 2013
    • Zbyt szybki świat

      Trochę(?) za szybki jest świat. Przynajmniej dla mnie. Pomimo tego pilnie daję pewien dziwny wiersz:

      BAMBUS, DĄB, SEKWOJA

       

       

             Bambus wietnamski –

             rekordzista –

             przyrasta nawet

             dwa metry

             w ciągu doby –

             tak szybko,

             jakby na tacy

             mu podali

             jakąś cząstkę prawdy

             bez dążenia do niej.

       

             Jesteś, być może,

             odrapanym platanem

             w szpalerach drzew

             po przejściach

             między zebrami dla

             spieszonych przechodniów.

             To bardzo możliwe,

             bo modrzewie

             dorastają

             też zbyt szybko,

             by coś zrozumieć,

             cokolwiek zauważyć.

       

             Być dębem lub

             krwistą sekwoją.

             - Nie na moje –

             za wysokie progi.

             Więc jestem,

             być może,

             (tylko) odrapanym

             bezlistnym platanem

             po przejściach

             w szpalerze

             obojętnych przechodniów.

       

       

       

            

       

            

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 28 sierpnia 2013 11:53
  • piątek, 23 sierpnia 2013
  • środa, 21 sierpnia 2013
    • Wolność osobista, czy zwykłe bezpieczeństwo?

      Czy może być coś gorszego dla młodej dziewczyny, niż ślub z niekochanym wdowcem po zmarłej w połogu rodzonej siostrze? Izraelski film Rany Burshtein opowiada o środowisku ortodoksyjnych telawiwskich chasydów, w którym żyje 17 letnia ładna dziedczyna marząca o ślubie z miłości. Starsza siostra umiera w połogu, zostaje wdowiec i wnuk. Matka za wszelką cenę stara się doprowadzić właśnie do ślubu swego zięcia-wdowca z naszą bohaterką. Okropne, prawda? Przyjrzyjmy się, bo nie wszystko jest takie jednoznaczne: - W przypadku tego ślubu rodzina zostanie, w innym zięć wyjedzie na stałe do Belgii wraz z jedynym i ukochanym wnukiem; - Dziewczyna wolałaby innego, ale ten (a właściwie jego rodzina) daje jej kosza. W tym środowisku to nie jest najprzyjemniejsze; - Dziewczyna nie kocha szwagra, ale - z drugiej strony - bardzo go szanuje i podziwia; - Dziewczyna bardzo przywiązała się do swego siostrzeńca; - Aranżowane przez rodziców i rabina małżeństwa - coś strasznego, ale okazuje się, że nikt tam nie jest samotny w przeciwieństwie do naszego świata. Tyle, że ten wdowiec mógłby być 3 razy starszy i dwa razy bardziej brodaty, a na dodatek był sadystą. Co wtedy? I dochodzimy do tytułu dzisiejszego wpisu: Wolność, czy bezpieczeństwo, które w bardzo tradycyjnych środowiskach daje rodzina i cała wspólnota? Jak w przypadku osobistej wolności i ewentualnej porażki "zapełnić pustkę" wokół siebie? A z drugiej strony, czy całkowite podporządkowanie się tradycji, z jej ograniczeniami, brakiem praw w przypadku kobiet, a może przemocą...? Chyba przydałby się jakiś złoty środek. Film, a właściwie jego wymowa, nie jest jednoznaczny. To dobrze. "Zapełnić pustkę" - warto.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 21 sierpnia 2013 20:39
  • poniedziałek, 19 sierpnia 2013
    • Czas perseid

      Sierpień to pora spadających gwiazd. W związku z tym dzisiaj daję tu fragmenty niektórych wierszy, dedykując je wszystkim dziewczynom siedzącym samotnie nad Wisłą w "Cudzie nad Wisłą", "BarCe", "511 km", "Niedorzecznych" i in. lub po prostu na schodkach tuż nad wodą. A było...

      "...To było wtedy,

      kiedy niebo pękało

      rosypując tysiące gwiazd...".

      I fragmenty z wiersza sprzed roku:

      "A tu kapią

      na Narodowy,

      Łazienki, Wilanów

      i Krakowskie Przedmieście

      łzy Świętego Wawrzyńca...

      Lecą na Nowy Świat,

      Plac Trzech Krzyży

      i Kamienne Schodki

      paciorki perseid,

      jakby nimfy im dały

      skrzydlate sandały...

      Pod dachami swoich miast

      nad chmurami

      nanizasz na warkocze

      świetliste kamyki

      i wracasz tu, powracasz,

      gdzie nawet gdy

      zamiera muzyka,

      rozbrzmiewa tło.

      Powracasz, gdzie nadzieja

      nie ginie

      wraz z rozczarowaniem".

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 sierpnia 2013 09:15
  • wtorek, 13 sierpnia 2013
    • "Tylko niezguły..."

      "Tylko niezguły lubią brokuły,

      a człowiek rzutki dybie na młódki".

      Taki oto piękny (według mnie), ładny pure nonsens napis zauważyłem jakiś czas temu w Ostrówku niedaleko warzywniaka. Na dodatek napisany kolorową kredą, a nie jak w dziczy sprayem na często zabytkowym murze.

      Ciekawi mnie tylko, czy to był jakiś swoisty protest antywarzywowy, manifest "dybania na młódki", czy zwykła (niezwykła) ekspresja poetycka?

      Mniejsza z tym - Ostrówek górą. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 sierpnia 2013 16:49
  • piątek, 02 sierpnia 2013
    • "Kto ma w głowie oleum..."

      Kto ma w głowie oleum, nie omija "Ateneum". Z Hanią, Basią, Elą i Tomkiem na "Ja, Feuerbach" Tankreda Dorsta w reżyserii Piotra Fronczewskiego i znim w roli głównej plus Grzegorz Damięcki.

      Po co reżyser kazał zerwać koszulę Damięckiemu - nie wiem. Mam nadzieje, że oprócz braku sensu był sens w postaci parodii rozbierania aktorów przez niektóre panie reżyserki. Tors p. Grzegorza ładniejszy, niestety, od mojego, ale i bez tego prawie wszystkie kobiety go kochają.

      Miałem mieszane uczucia po spektaklu, ale w wyniku bezprzykładnego ataku na mnie ze strony współtowarzyszek, zacząłem dostrzegać to, czego nie zauważyłem.

      A sztuka jest o dramacie aktora starej daty, który chce wrócić na scenę po dłuższej nieobecności i zderza się z rzeczywistością. Jest o istocie teatru i sztuki w ogóle. Jest sporem o wartości w sztuce, o wszystkim z tym związanym - także tradycją, kulturą, warsztatem, modą, hucpą... I kto jest dla kogo. Jeżeli teraz wszystko musi być hapeningiem?!

      A w Aktorze duma walczy z bezradnością, z pokorą, zdziwieniem. Duma przegrywa z upokorzeniem.

      "Ja, Feuerbach" -  raczej tak. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 02 sierpnia 2013 13:50
    • Z Fernando Pessoa

      Tym razem nie stary, lecz najnowsza próba wiersza:

      PAMIĘĆ

      (z Fernando Pessoa)

       

       

             Inaczej widzę teraz

             tamte łąki,

             tamten czas.

             I dźwięk dawny

             innym tonem

             dziś do mnie powraca.

                  I pamiętam,

                  pamiętam wciąż

                  o czym kiedyś

                  zapomniałem.

                  O tych, których

                  zapomniałem,

                  bez przerwy pamiętam.

             Zakrztusiłem się już

             zimnym haustem

             mej jesieni.

             I zastałem się

             przez te wszystkie

             wiosny moje i lata,

             i zaniechałem.

       

            

            

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 02 sierpnia 2013 12:13

Kanał informacyjny