wiersze nienapisane

Wpisy

  • wtorek, 28 maja 2013
  • środa, 15 maja 2013
    • Bujaj się niby-życie

      To jest wiersz z tych, co leżą i czekają wciąż na jakieś poprawki. I tak od 13 lat.

      BUJAJ SIĘ!

       

       

       

             Bujaj się, życie,

       

             w niby-życiu!

       

             Bujaj się!

       

       

       

             Pofrunęły sobie,

       

             jak co dzień,

       

             ponad brzozy

       

             pierzastym obłokiem

       

             terminarz, zegarek,

       

             „trzeba”, „nie wypada”,

       

             „już czas”.

       

             I śpią, i śnią.

       

       

       

             A ja kołyszę się,

       

             niebożyciel,

       

             płynę i unoszę

       

             połowę królestwa

       

             nad korony drzew.

       

             Mam ja moc

       

             i piękną królewnę,

       

             i wszystko, i więcej

       

             co mam.

       

             Ja tutaj

       

             mogę wszystko,

       

             wiele umiem,

       

             wszystko wiem.

       

       

       

             Bujaj się więc

       

             tamto życie

       

             pospołu z kalendarzem,

       

             stąd – dotąd,

       

             należy, na mus,

       

             od samego początku

       

             po szlus.

       

             Bujaj się, życie,

       

             nie całkiem prawdziwe!

       

             Bujaj się!

       

       

       

       

       

       

       

             Czarna, 2000 r.

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 15 maja 2013 13:48
  • piątek, 10 maja 2013
    • Kruszy się ostatni bastion męskości

      Tym razem nie o poezji, teatrze i tym podobnych bzdetach. Nie czas żałować wierszy, gdy wali się świat.

      Nie jest dobrze, Panowie. Więcej: źle jest bardzo. Chcą nam zabrać ostatni przejaw (bo przecież nie przywilej) męskości. Ostatnia "Polityka" zapodała / str. 11 "Panowie, siadamy"/, że Viggo Hansen, szwedzki poseł, "...wystąpił z inicjatywą uregulowania prawnego nakładającego na mężczyzn obowiązek oddawania moczu na siedząco...". Już to testują w podsztokholmskim Sodermanland. To nie wszystko: z taką samą inicjatywą wystąpił też minister środowiska Tajwanu. Argumentami są - uwaga, uwaga!!! - że ta propozycja jest istotna z punktu widzenia obszaru kłótni małżeńskich (chodzi o podnoszenie lub niepodnoszenie deski klozetowej) i przede wszystkim jest to kolejny odcinek walki zmierzającej do zrównywania praw obu płci.

      Czy trzeba będzie zorganizować manifestacje osób chcących utrzymać przeżytek sikania na stojąco. Czy znajdą się odważni wstecznicy? Czy nie ugniemy się przed mianem męskich szowinistycznych świń, zaplutych błaznów średniowiecza, zaprzańców i wrogów postępu, zacofanej hołoty? Biada nam.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 10 maja 2013 18:28
  • środa, 08 maja 2013
    • Wychodzenie z szafy

      Nigdy nie mów: "nigdy". Bo stało się.

      A mówiłem wszem i wobec, no i przede wszystkim sobie, że nigdy nie wyślę żadnego swojego tomiku, żadnego wiersza do jakiegokolwiek wydawnictwa, redakcji czasopisma, instytucji. Do tego roku nawet nie próbowałem. Taka tam duma i uprzedzenie, wynikające ze strachu(?), kompleksów(?), innych fobii(?), że jeśli moje rzeczy odrzucą, jednocześnie masowo drukując znacznie gorsze, to szlag mnie trafi. I żeby nie trafił było, jak było.

      Takie postanowienie złamałem teraz, właśnie w tym roku i wysłałem 4 wiersze do "Akantu". W numerze 5 wydrukowali jeden z nich - "Esse no vitare" - według mnie najgorszy z wysłanych. No, ale ja - z jednej strony - nie mogę być obiektywny, a - z drugiej - zupełnie nie znam się na poezji.

      Podsumowując: złamałem postanowienie i niejako rozpocząłem wychodzenie z szafy.

      "Akant" Nr 5, str. 19. (Według mnie wiersz średni, ale i tak najlepszy. Przynajmniej na tej stronie. A według Was?).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Wychodzenie z szafy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 08 maja 2013 09:48

Kanał informacyjny