wiersze nienapisane

Wpisy

  • wtorek, 30 kwietnia 2013
    • Mały remanent

      1. Pozdrawiam "Ostrowiankę" - Autorkę komentarza do "Jesteś bez szans". Kontakt?;

      2. Przepraszam tych, do których się nie odzywałem w ten czy inny sposób przez ostatnich parę dni. Byłem bez internetu w Puławach i Kazimierzu Dolnym;

      3. Teraz przez kilka dni będę w Sopocie. Wezmę laptopa, ale nie mam mobilnego internetu. Wiem, że na Monciaku i w jego okolicach jest Wi-Fi, więc może spróbuję się połączyć jak będzie trzeba i jeśli mi się zechce dźwigać tego laptopa na spacer. Za to telefon będę miał przy sobie;

      4. Nie mam talentu i brak weny do nieco mądrzejszych komentarzy z mojej strony;

      4. Czekam na zbiorek Kacheta;

      5. Czekam na Twoje "Na własne oczy", Andrzeju;

      6. Powiem zainteresowanym o moich nowszych rzeczach w przyszłym tygodniu.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 kwietnia 2013 13:44
    • ABDYKACJA BARBARZYŃCY

      ABDYKACJA BARBARZYŃCY - według Fernando Pessoa

      "Moja przeszłość to wszystko, czym nie udało mi się być" - F. Pessoa

      Zakrztusiłem się juz

      zimnym haustem

      mej jesieni...

      Inaczej widzę

      tamte łąki,

      tamten czas.

         Pamiętam o tych,

         których zapomniałem.

         Pamiętam wciąż,

         o czym zapomniałem.

      A miałem być ogniem

      wszystkich zgasłych ognisk.

      Miałem być chlebem

      waszych pustych stołów...

      (szkic wiersza, który może kiedyś powstanie)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 kwietnia 2013 13:20
    • "Progressive - eliminacje" - raczej nie

      "Progressive - eliminacje" na Nova Scena w Romie. Reżyseria Zbigniew Zamachowski; tekst Dorota Czupkiewicz-Kassjanowicz. Rzecz o talent show - coś w rodzaju eliminacji "Idola" lub tym podobnych spektakli.

      Jednak trochę stereotypowo. Jak jury, to celebryci i ich gwiazdorzenie; jak talent, to wrażliwość i talent, w tym przypadku na pewno b. utalentowana dziewczyna. Niczego nowego o świecie show-biznesu, ale - co gorsza - sztuka grana na jednym tonie. Wiem, że to miał być pamflet, ale co mi z tego. Należy jednak przyznać, że Aleksandra Długosz bardzo dobrze śpiewa, a i teksty piosenek są naprawdę niezłe.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 kwietnia 2013 12:58
  • środa, 24 kwietnia 2013
    • Jazz w "Akwarium"

      To jest trzeci najstarszy wiersz. "Akwarium" na Emilii już nie ma. Była jakaś dziewczyna, której imienia nie pamiętam. Miała naturalnie kręcone włosy (stąd te "pierścionki"). I to była "to nie ta". Nie zwrcała uwage na jazz i - tym bardziej - na mnie. Wiedziała, że jest piękna i mizdrzyła się. Na stolikach w małych wazonikach żółte kwiatki (stąd te jaskry w wierszu).

      ZNOWU TONIETA, CZYLI JAZZ W "AKWARIUM"

      Zaskoczyła mnie jesień na rozstaju tajemnic.

      Zaskoczyła mnie jesień z rozpostartym olśnieniem.

      (Ludzie-cienie dokoła nieważni).

      I.

      Czarny anioł motyli

      za basistą na ścianie

      puszcza oko diabelskie,

      drwiące ślepia przymruża Registan.

          Drepcą w miejscu marzenia:

          "tak daleka tak blisko".

           ...I swinguja znużenia.

      Jaskier zszarzał, spapierzał

      - popatruje spode łba.

      ("Ćma rzęsami trzepoce").

      II.

      Kotły potem rechocą.

      Na pierścionki Tej obok

      świeca płomień nawleka.

      Srebrnych krążków jest tysiąc,

      może tysiąc i jeden.

      Srebrnych krążków jest tysiąc...

      To już nie mój jest Eden.

          Trochę ciepła - nieciepła.

          Nieco wzruszeń - niesilnych.

      III.

      Prowadzone na sznurku

      przytłumione andanta

      wspomnieniami cerują

      te dziurawe nostalgie.

          Zgubię wyspy szczęśliwe.

          Porwę, zdepczę jesienie.

          ("Spod smyka zielony kurz").

          ...Cienie zamgleń - półśnienie.

      IV.

      Szyby z deszczem w duecie

      w ironicznym tremolo

      wybijają: "to, nie to".

      (Loser wargi przygryza)

          I zarżały w "Akwarium"

          niemarzenia wrześniowe,

          że to nie Ta, nie tak.

          - Gdzież akordy durowe?!

      Warszawa, 1974 r. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 24 kwietnia 2013 12:45
  • piątek, 12 kwietnia 2013
    • Jesteś bez szans

      Jesteś, Czytelniku, bez szans. Przeczytaj uważnie ten - chyba już 32 w tym miejscu - wiersz.

      BEZ SZANS

       

              Brodzi głupi Jędrek,

             jak czapla siwa,

             nad Rowem Łojewskim

             i kosi za bezdurno

             pierwszą trawę obcą,

             omijając wypełzłe

             spod lasu zawilce.

             Kosi łapci, kosi,

             nie ma szans u Gosi.

             Kosi łąkę brata

             dużej Małgorzaty,

             co popija właśnie

             z wesołym sąsiadem

             zdrowy bardzo kompot

             z suszonych owoców.

             Marianka, co się jąka

             nawet gadając do siebie,

             i pierwszy zawsze pięknie

             pozdrawia miastowych

             od niedawna,

             na grilla do Łosiewic

             też nikt nie zaprosi.

             Nie spostrzega,

             nie widzi.

             (Łosia nikt nie poprosi).

       

             Nie ma szans nijakich

             z chłopkiem-roztropkiem

             nasz głupek wioskowy,

             a odmieniec

             ze wszystkowiedzącym.

             Z ułożonym  półwariat,

             a zakręcony odwrotnie

             w stosunku do

             akuratnego.

                 Nie masz szans.

       

       

       

             Ostrówek, 2007 r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Jesteś bez szans”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 12 kwietnia 2013 14:01
  • środa, 10 kwietnia 2013
  • piątek, 05 kwietnia 2013
    • Chińskie buciki i "Świat"

      Wybrałem się do Muzeum Narodowego na czasową wystawę "Za wielkim murem", a że tuż obok jest też "Cztery razy "Świat"", to wstąpiłem i tam.

      Z prezentowanych zbiorów sztuki chińskiej pamiętam 2 zachwyty i 1 dreszcz. Zachwyt nad postumentem z palisandru w kształcie splecionych czterech węży i przede wszystkim nad wielką kolorową ażurową wazą. Można było patrzeć godzinami przez otworki (przez ten ażur), jak w wirujący kształtami i kolorami kalejdoskop. A zimne dreszcze na widok damskich atłasowych bucików. Były piękne, bardzo kolorowe, ale ich wielkość nie przekraczała 10-12 cm. I od razu przed oczyma te krępowane stopy kobiety. Jak one musiały cierpieć.

      Na drugiej wystawie dziesiątki, setki czarno-białych fotografii z tygodnika "Świat", ukazującego się w latach 1952 - 1969. A na koniec wystawy jedna smutna refleksja, że Polska epoki Bieruta i Gomułki była strasznie biedna, brudna i smutna. Jakby dla kontrastu, ale chyba nie celowo, na innych planszach były zdjęcia z innych miast niż Warszawa. Jakże inne ulice, twarze i ubrania ludzi były nie tylko w Neapolu, Dubrowniku (a przecież Jugosławia też była krajem tzw. demokracji ludowej), ale nawet na targu w Indiach i Indonezji. A tu jakieś chuściny na głowie na Marszałkowskiej, jakiś bury poszarpany paltocik na Nowym Świecie, brak zębów w Alejach. Aż tacy byliśmy?

      A swoją drogą, dlaczego tak nagle zniknął z rynku ten tygodnik, ten prawdziwy lufcik na świat? Czy było to związane z wydarzeniami marcowymi 1968 r.?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 05 kwietnia 2013 13:22
  • środa, 03 kwietnia 2013

Kanał informacyjny