wiersze nienapisane

Wpisy

  • środa, 30 marca 2016
    • Dla dziwolągów

      Tylko dla tych, którzy jakoś uwierają innych i jakoś drażnią tym, że są:

      KŁUJE W OCZY

      Zza rozdrażnionych szyb samochodów

      i uciekających poranków -

      od lat kłuje w oczy coraz inną książką

      na pobliskim skwerze z gawronem i wróblami,

      odświętną-codzienną gazetą,

      zszarzałym słomkowym kapeluszem

      i dwoma jabłkami, kupionymi powoli

      i nadzwyczaj starannie za rogiem.

          Zza bezszelestnych bram ogrodów

          i zbyt późnych, jak zwykle,

          wieczorów, popołudni -

          drażni od paru już zim

          starym radiem szemrzącym przy kawie,

          dwiema filiżankami w drobne kwiatki

          polnej mięty, reprodukcjami obrazów

          Gotfrieda Schalckena z pożółkłych czasopism.

      Zza kolorowych powiek tarasowych markiz,

      zza rzęs ogrodowych parasoli -

      uwiera stosami wycinków i książek

      w harmonijnym nieładzie,

      młynkiem do kawy, kwiatem słonecznika

      w wyszczerbionym wazonie

      i fotografiami bliskich-dalekich -

      dawno stąd wyfruniętych -

      odkurzanymi nazbyt często opuszkami palców.

          Zza uciekających, jak zwykle,

          pospiesznych poranków, zza rozdrażnionych

          bezszelestnych bram, rozsuwanych zbyt wolno

          od wielu lat, od paru zim

          drażni i uwiera tym wszystkim,

          co ma, kłuje w oczy tym wszystkim,

          czego nie ma - czego mu brak.

      Rajskie, 2000 r.

         

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 30 marca 2016 16:47
  • niedziela, 27 marca 2016
  • piątek, 25 marca 2016
    • Dziękuję, Pani Elżbieto

      Dziękuję Pani Elżbiecie Pendereckiej za Wielkanocne Festiwale Ludwiga van Beethovena i za jej odkrycia.

      Dzisiaj kończy się już 20 Festiwal Pani Pendereckiej. Festiwal ten to na pewno wielkie święto dla prawdziwych melomanów, a dla mnie - ignoranta muzycznego - zawsze jakąś przygodą. W tym roku taką przygodą i odkryciem dla mnie była Litewska Orkiestra Kameralna (Lithuanian Chamber Orchestra) pod kierownictwem Siergieja Kryłowa, który był także skrzypkiem-solistą. Zagrali na Zamku Królewskim "Cztery pory roku w Buenos Aires" Astora Piazzolli i "Cztery pory roku" Antonio Vivaldiego.

      Żeby się jakoś choćby trochę przygotować postanowiłem posłuchać na You Toubie tego pierwszego utworu, w wykonaniu dosyć znanej orkiestry. No, i byłem trochę zaniepokojony, że się wynudzę. Okazało się, że litewska zespół kameralny zagrał to genialnie (wg mnie, laika) i ze 2 razy lepiej (znowu wg mnie) niż tamci You Touba. Dla mnie wielka niespodzianka i odkrycie, bo - być może - znawcy już wcześniej docenili tę orkiestrę.

      Brawo Orkiestra z Litwy! Brawo Pani Elżbieto!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 25 marca 2016 20:25
  • środa, 23 marca 2016
    • Kuczok, jak Nikolic

      Wojciech Kuczok wielkim draniem jest, bo - jeśli dobrze pamiętam - nie jest kibicem Legiuni mojej. To jest tym bardziej przykre, że łobuz naprawdę dobrze pisze. I nie mówię tu tylko o jego powieściach, ale o felietonach i recenzjach. No, właśnie recenzje. Wczoraj w "G.W." ukazała się jego recenzja książki Ryszarda Koziołka -  "Dobrze się myśli literaturą". Dla mnie bomba. Prawie każde zdanie to perełka. Machinalnie wziąłem ołówek i zacząłem podkreślać co smakowitsze kawałki. Zebrało się dużo tego. Co zdanie, to trafienie (we mnie).

      Żeby mu się w głowie nie przewróciło, daję tu cytat nie jego, lecz autora recenzowanej książki, odnoszący się do arcydzieł literackich: "Wszystko jest zrozumiałe, a człowiek wciąż się dziwi". Chciałoby się zadedykować go tym wszystkim młodym poetom i krytykom literackim, którzy tak napadli na Andrzeja Franaszka i pośrednio na mnie, za artykuł tegoż Franaszka sprzed chyba 2 lat, w którym autor zarzucał młodej polskiej poezji niezrozumiałość, sztuczki lingwistyczne itp. Dziękuję, panie Wojciechu.

      Tylko jaką kategorię wpisu tu dać? Recenzja recenzji?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 23 marca 2016 15:51
  • poniedziałek, 21 marca 2016
    • Dla wychodzących

      ONI WYSZLI, ON ODCHODZI

      Chciałby widzieć się z nimi częściej,

      ale nie chce.

      Pragnie częściej z nimi przebywać,

      ale nie wychodzi.

      Oni wyszli.

      Kołyszą się w zawiasach

      zardzewiałe bramy.

          Spośród wrzosów kwitnących,

          zżętej trawy na łące,

          rzadką ciszą pijany

          śle życzenia wybranym.

          Śle życzenia.

          Śle wybranym.

          Śle.

      Oni wyszli,

      on odchodzi.

      Drzwi zamknęły się cicho.

       

      Ostrówek, 2001 r.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 marca 2016 20:47
  • piątek, 18 marca 2016
    • Dla... jej rzęs

      Wiersz sprzed 9 - 18 laty zaczęty w Kanadzie, dokończony w Ostrówku:

      GDY Z JEJ RZĘS...

      Na resztkach śniegu tropy snów,

      jak sarny płochliwe.

      Mgła po deszczu pierwszym

      stoi nad łąkami,

      lepką bruzdą brodzi

      całkiem nowy wiatr.

         A gdy śnieg z jej rzęs

         spadnie już ostatni,

         nic nie pozostanie tutaj

         takie samo.

         I my też, niestety,

         a może na szczęście,

         nie będziemy nigdy,

         nigdy tacy sami.

      Red Deer, Ostrówek, 1998 - 2007 r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 18 marca 2016 15:37
  • środa, 16 marca 2016
    • Dla mylących kroki

      Wiersz sprzed 19 i 9 lat:

      SKAZAĆ NA WYGRANĄ

      Idą wszyscy sprężyście zwarci i gotowi.

      Już sztandary łopocą na wietrze.

      Do zwycięstwa wystarczy runda honorowa.

      Orkiestry tusz - tuż.

      Akselbanty splecione w warkocze,

      brzęk orderów zagłusza czynele.

      Już fanfary wzniesione ku niebu.

      - On odstaje.

      Po pod chmury wzniesione trybuny,

      ostrza szabel błyszczą blaskiem chwał,

      pióropusze zbite w czworoboki.

      - On odstaje.

          On odstaje - myli kroki właściwe,

          zakłócając marsz równy ku chwale -

          zasłużonej najwyższej, prawdziwej.

          On odstaje i kroku nie trzyma.

          Odstaje, bo - być może -

          inny słyszy rytm werbli

          niż wszyscy i inną melodię.

      Wygnać, wykląć, wykluczyć...

      Bo skazać go na tę ich wygraną

      - kara nazbyt dotkliwa.

      Buenos Aires, 1997 - Warszawa, 2007 r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 16 marca 2016 12:56
  • piątek, 11 marca 2016
    • Dla gubiących tropy

      To już chyba ostatni ze starych bardzo, bardzo wierszy. Ma już 38! lat.

      ...JAK Z MODIGLIANIEGO

      Nad Liwcem szarym od smutku

      Płynie chyłkiem zwątpienie:

      Przed nami To jeszcze? Za nami?

      ...Cienie zamyśleń, półśnienie.

          Gdzie dziewczyny jak z Modiglianiego?

          Gdzie jesteś ta dawna Ananke?

          Codziennością dziś zamlone pejzaże.

          Popołudnia niezielone i... kwaśne.

      Gdzieś daleko odeszły za dzień wycwaniony

      Nierealne tęsknoty, jak z Modiglianiego.

      W snach - wytrychach dni durnych i chmurnych -

      Słychać jeszcze syk roztapianego śniegu.

          Ach, to tamte, dalekie, niebieskie ostrogi.

          Na ostrogach żarzące się serca.

          - Głupio szukaliśmy tropu, trochę głupio

          W dawnych, śmiesznych - jeszcze gorszych

          Wierszach.

      Ostrówek, 1978 r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 11 marca 2016 19:50
  • środa, 09 marca 2016
  • poniedziałek, 07 marca 2016
    • Drabina do nieba

      Taki drobiazg dla Was sprzed 21 lat:

      MÓJ WIERSZ JEST WASZĄ DRABINĄ DO NIEBA

      Mój wiersz jest Waszą nadzieją nieznaną -

      drżącą niefatamorganą.

          Mój wiersz jest Waszą drabiną do nieba,

          Zadrą słońca przed głową spuszczoną.

          Słowa moje - (wyznanie) -

          Luster jasnych wyzwaniem,

          Naszych oczu Bezdomnych.

      Mój wiersz jest Waszą drabiną do nieba.

      Mój wiersz jest Waszą nadzieją nieznaną.

      Mój wiersz jest...(?)

          Rajskie, 1995 r.

         

         

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 marca 2016 21:47

Kanał informacyjny