wiersze nienapisane

Wpisy

  • czwartek, 26 marca 2015
  • wtorek, 24 marca 2015
  • piątek, 20 marca 2015
    • "Akant" Nr 3/15 - zezem

      Ten numer "Akantu" jest w dużej mierze naznaczony XV Agonem Poetyckim, więc i ja i ja się na tym przede wszystkim skupię. I, tak - biorąc pod uwagę wszystkie moje ograniczenia, w tym opisane w poprzednim wpisie - wybrałem sobie takie oto kawałki:

      "Moje krople... chwile" - Zdzisława Opałki - m.in. za takie fragmenty: "...w chwili jest życie całe. Każdej napotkanej chwili jem z ręki... Wystarczą z nawiązką jak na jedno życie z biletem in blanco wciśnięte w świat...".

      "Ja chwila" Barbary Dombrowskiej-Pietrzykowskiej - za pierwszy wers wiersza: "jestem chwilą...", za "...byt przecinka pomiędzy palcami/ pachnie nadzieją" i za "...przyszłość spisze protokół/ ze smutków uchybień myśli słów".

      "Krople" Piotra Piątka za fragment, który jest jakby osobnym wierszem w wierszu: "Najpiękniejszy jest świat kiedy milczy/ w samo południe chowa się przy policzku/ Na wszystko jest wtedy jakby za wcześnie/ I na nic mi przychodzi rozmowa/ O wielkich sprawach".

      "Gdy chwila się jeszcze istoczy" - wiersz będący jakby opowiedzeniem inaczej "Zasady nadziei" znanego filozofa Ernsta Blocha, w której przeciwstawia się filozofii lęku, bo właśnie chwila daje nadzieję i ta stająca się chwila jest prawdą.

      Poza "Wieńcem Akantu" zwraca uwagę "W uproszczeniu" Katarzyny Smyk i "Dziedzictwo" oraz "Dzień powrotny" Mieczysława Arkadiusza Łypa.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 20 marca 2015 22:17
  • środa, 18 marca 2015
    • Pora więc do łóżka?

      Nie jesteś pijany chyba, ale gdy jedna osoba ci mówi, że jednak jesteś, później druga i trzecia, to - choćbyś był trzeźwy, jak świnia - lepiej się połóż. Tak jest z moimi wierszami i moją "znajomością" poezji.

      Choć ciągle się zastrzegam, że nie znam się na poezji, że ni w ząb nie rozumiem polskiego współczesnego wierszopisarstwa, to niektórzy brali to za moje mizdrzenie się, jakąś głupią kokieterię. A teraz macie: Otóż wziąłem udział niedawno w konkursie poetyckim. Organizatorzy mówili, że ma być zestaw do 4 wierszy na zadany temat. Miałem jeden tylko taki wiersz, który {według mnie) miał dużą szansę na nagrodę. Już go opatrzyłem godłem, już włożyłem do koperty, ale pomyślałem: "Tylko jeden? Jeszcze się obrażą, więc na siłę dodam drugi - trochę, a nawet sporo gorszy, co mi tam". No, i jak się można domyślić, właśnie tylko ten drugi, "słabszy" został dostrzeżony i wyróżniony. Dziwne to Jury - pomyślałem. Jeszcze raz przeczytałem sobie oba wiersze i zdania o nich nie zmieniłem. Ale spokoju mi nie dawała ta jurorska "pomyłka". Dałem je do przeczytania trzem różnym osobom, które, jak jeden mąż (dwa mężą i jedna kobieta) wskazali znowu na ten słabszy według mojej oceny. Jest mi teraz bardzo dziwnie, bardzo dziwnie w sobie. Bo nie znam się nie tylko na poezji w ogóle, ale też na swojej. Pora chyba się zgodzić, że jest się pijanym.

      A ten wyróżniony wiersz, to "Gdy chwila się jeszcze istoczy", zamieszczony tu 9 marca.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 18 marca 2015 13:31
  • poniedziałek, 16 marca 2015
    • Błahe słowne origami

      Wiem, czepiam się często, jak pijany płota, współczesnej polskiej poezji. No, ale wreszcie ktoś jeszcze ma podobne zdanie.

      W sobotnio-niedzielnej "G.W." ukazał się wywiad z Tadeuszem Dąbrowskim. Oto kilka pasujących mi kawałków T. Dąbrowskiego:

      "...Męczy mnie hermetyzm naszej poezji. Pisma literackie są pełne jakichś słownych origami, rebusów bez hasła, wierszy towarzyskich, adresowanych /tylko/ do kolegów po piórze...". "...To nie popkultura zabija ambitne czytelnictwo, tylko sami poeci tracą z horyzontu odbiorcę..." . No, i na koniec: "...'Nie wiem' jest pod podszewką każdego dobrego wiersza".

      Chyba wrócę na powrót do czytania "Toposu", z którym mam na pieńku. Obym się nie rozczarował.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 marca 2015 20:54
  • piątek, 13 marca 2015
    • "Migotania" - laika okiem

      "Migotania" Nr 4/2014 okiem głąba.

      Poezja:

      Podoba mi się wiersz "Nie bój się" Marty Fox. "...Nie bój się po stracie, nie bój się ciszy,/ bo ona się uśmiecha wspominając/ to co było w domu - kota, który się przeciągał,/ gładzenia książek, zapach herbaty, melodia czajnika...". Ładne, wzruszające, mądre. Redakcja czujnie wyeksponowała właśnie ten wiersz na pierwszej stronie, bo 5 pozostałych ze str. 6 jakoś nie przemawia.

      Podoba mi się wiersz "Wnętrze" Karoliny Grządziel; 6 innych dużo, dużo mniej.

      Bardzo piękne wiersze Anny Krenz w Arkuszu Poetyckim. Naprawdę myślące wiersze, no, i do myślenia. To samo mogę powiedzieć o niektórych wierszach Anny Bernat. Aż chciałoby się więcej. "Tańcząca na lodzie" Marty Klubowicz" - rzecz dobra, wzruszająca, do zamyśleń.

      Aż 8 wierszy Karola Maliszewskiego - znanego poety, krytyka, krytyka, recenzenta, autorytetu dla wielu... Żaden wiersz do mnie nie trafia. No, ale napisałem, że będzie tu "okiem głąba". Wiem, że nie znam się na współczesnej polskiej poezji i nie jet kokieteria. Biorąc pod uwagę te zastrzeżenia, te wiersze słabiutkie, to wielkie nic.

      Felieton

      Felietony Marka Waszkiewicza (znowu autorytet) i Piotra Gajdy bardzo podobne. Lepszy (wg mnie) jest "sfrustrowany poeta w dryfie" Gajdy, bo Waszkiewicza, to właśnie jakieś frustracje tylko.

      Proza

      Grzegorz Kociuba - "Księga przebudzeń" "...Minęło dwa tysiące lat, gdy Jezus po tej ziemi chodził, głosił, cierpiał i umarł, a my wciąż nie potrafimy pojąć, że aby zmienić ten świat, trzeba być trochę... nie z tego świata". Dla tego jednego materiału warto było zerknąć do "Migotań". Ciekawa proza Beaty Zdziarskiej pt. "Ave Maria". Dobra bardzo.

      To na tyle byłoby o "Migotaniach" nr 4/14. Wiem, że nic nie napisałem o recenzjach. Jak będzie o tomiku "Wieczory, popołudnia...", to nie omieszkam i o recenzjach (taki żart).


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 13 marca 2015 15:11
  • poniedziałek, 09 marca 2015
  • czwartek, 05 marca 2015
    • Idź, podziwiaj, dyskutuj.

      Na polskie filmy - marsz! I znowu bardzo dobry polski film, tym razem wczorajsze "Ziarno prawdy". Wciągający, zaskakujący i pełen fascynujących odniesień thriller. W tym roku byłem jeszcze tylko na "Bogach". Też polskiej perełce. W ogóle łapię się na tym, że zaczynam przedkładać polskie filmy nad inne. Bo po obejrzeniu jakich tak można gorąco dyskutować, kłócić się, szukać jakiegoś drugiego i trzeciego dna? Tak przecież było przede wszystkim po mojej ukochanej "Idzie", fascynującym i niejednoznacznym "Młynie i krzyżu", albo po "Róży", albo po "W ciemności", "Pokłosiu" i paru innych, ale zawsze polskich.

      Tylko ta nieszczęsna dystrybucja naszych filmów. Na wczorajszy jedyny spektakl w Kinotece prawie się spóźniłem, bo ten jedyny był o 16.00. Było mało widzów, no bo kto mógł na tę godzinę zdążyć? A później narzekamy, że polskie filmy zbierają tak małą widownię. Będąc w Sopocie w ubiegłym tygodniu zerknąłem na repertuar jedynego tam kina. Pooskarowa "Ida" wyświetlana była tylko raz dziennie i to o 16.30. A jakiś "Asterix" miał aż 6 seansów dziennie, zagraniczne filmy typu zabili go i uciekł 4. Jaka szkoda, że tak się dzieje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      czwartek, 05 marca 2015 16:15
  • środa, 04 marca 2015
    • "Akant" Nr 2/15 - pobieżnie

      Dlaczego właśnie "Akant"? - Bo jest różnorodny, bo nie jest nudny. W wielu, bardzo zadowolonych z siebie czasopism, króluje teraz moda tylko na t.zw. poezję lingwistyczną i/lub jakieś słowne happeningi. Tylko. Pisał o tym niedawno Andrzej Franaszek, ale został zakrzyczany i wdeptany w ziemię przez nowe autorytety. O niezrozumiałości współczesnej polskiej poezji mówił prof. H. Markiewicz (też zignorowany).

      W "Akancie" jest cały wachlarz poetycki: Od awangardy właśnie, po wiersze bardziej tradycyjne w stylu; od czystej liryki do prawie mini esejów filozoficznych; od poprawności "konkursowej" do prostoty; od rymowanek po formy wysublimowane. I, co najważniejsze, w wielu lub w większości wierszy o coś chodzi; większość jest poza tym zrozumiała i czuje się w nich mniej pozy, a więcej autentyczności, szczerości. Nie ma tu wszystkiego pisanego jakby przez jedna osobę lub zaprzyjaźnioną grupę. Brak po prostu nudy. Można się poczuć strasznie mądrym, albo zakłopotanym, zdenerwowanym albo trochę rozbawionym. Nie pozostajesz obojętnym i znużonym jednostajnością. No, a dodatek "Świat Inflant", to wartość sama w sobie.

      Przejdźmy do Nr 2/15:

      Poezja:

      Podoba mi się wiersz Jakuba Schonhofa-Wilkansa - "157". Redakcja miała nosa wybierając właśnie ten wiersz, bo inne tego autora, także wydrukowane np. przez "Wyspę", jakoś do mnie nie przemawiają w ogóle. Także wiersz Krzysztofa Stanisławskiego bez tytułu oraz fragmenty tylko innych.

      Wielki zawód z wiersza Tadeusza Zawadowskiego i ze "Skrzydła" Piotra Piątka. ",,,w ciszy nie słychać często oczywistości dobra" - pretensjonalne. To gdzie słychać dobro? W hałasie, rozmowie?!

      Nic nie mówię o "limerykach", bo - podejrzewam - o coś innego tu chodzi.

      Proza:

      Wybieram "Krupnik na boczku w wazie po krylu' Heleny Romaszewskiej.

      Recenzje:

      "Pochylone niebo" Stefana Pastuszewskiego, to prawdziwa perła. I wnikliwość, i styl, i znajomość rzeczy. No, i jakaś taka czułość. Kurcze, jak ja zazdroszczę Jolancie Baziak. Taka z niej szczęściara, że aż jej nie lubię.




      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 04 marca 2015 11:12

Kanał informacyjny