wiersze nienapisane

Wpisy

  • poniedziałek, 29 lutego 2016
    • Dla tych bez zasięgu

      Ci zasięgiem nie zrozumieją.

      BRAK ZASIĘGU

      Czasem cisza jest

      najlepszą odpowiedzią.

      Po raz któryś

      dostałeś nią w łeb.

          Tak mniej więcej pomiędzy,

          albo może wpół drogi

          od skomlenia psa za płotem

          do wycia wiatru

          pod osobnym dachem -

          brak odzewu na pokraczne gesty,

          niezdarne pytania...

      Nic. Wszystkie łącza

      są zablokowane. Brak zasięgu

      w tę stronę do ciebie.

      Jaki byłby szablon odpowiedzi?

      - "Nie mam czasu na kontakty

      z jakimś nikim?".

      - "Nie przynudzaj"?

      - "Pocałuj mnie w dupę"?

      - ...?

          Czasem cisza jest

          najlepszą odpowiedzią.

          A na co dzień

          bywa trochę inaczej -

          częściej cisza pytań rodzi sto.

          - Cisza zatem przydaje się na coś.

          Czasem cisza znaczy bowiem: Coś.

      Warszawa, 2006 r.



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 29 lutego 2016 13:21
  • piątek, 26 lutego 2016
    • Nie dla ciebie

      Ten wpis (ten wiersz) nie jest, rzecz jasna, dla ciebie.

      CHOĆBY KLIKNIJ

      A jeśli,

      a jeśli nie otrzymałeś

      naszej oferty jeszcze,

      bo nie otrzymałeś,

      wyślij SMS o treści,

      o treści...

      To oferta skierowana

      właśnie do Ciebie,

      szyta na miarę,

      w promocji specjalnej

      i ważna od - do.

      Wybierz, wybieraj

      choćby na raty,

      na zero procent

      od zaraz, od teraz.

      Najlepsza na rynku

      i pełny w niej asortyment,

      cena nad wyraz atrakcyjna.

      Okazję masz wyjątkową,

      a ilości wszystkiego na wszystko

      w hurcie i detalicznie.

      Także w pakiecie

      z czym zapragniesz tylko.

      Więc skorzystaj już teraz,

      na teraz, na zapas,

      na wszelki wypadek.

      Dopasuj do potrzeb

      także niedzisiejszych.

      To oferta z dostawą

      do domu do gdziekolwiek.

      Wybierz czas, miejsce.

      To oferta za bezcen

      i do negocjacji.

      ...Więc choćby kliknij na mnie.

      Ostrówek, 2007 r.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 26 lutego 2016 17:34
  • środa, 24 lutego 2016
    • Tylko chwila, zwykły gest

      Tylko dla tych, którzy tego potrzebują:

      TAK NIEWIELE POTRZEBA

      Tak mało potrzeba czasami.

      Często tak niewiele trzeba.

      Tylko podnieść zgubioną rękawiczkę

      tamtej drobnej pani

      w niemodnym kapeluszu.

      Wystarczy zatrzymać się,

      pochylić na chwilę.

      Tak niewiele potrzeba czasami.

      Tylko zwolnić nieco

      przed sinym skrzyżowaniem

      i, kupując codzienną gazetę,

      spojrzeć tym razem

      nie w przestrzeń,

      wsuwając monetę

      w deszczową dłoń

      mokrego gazeciarza.

      Czasami tak niewiele,

      tak wiele potrzeba -

      kilka twoich słów

      w słuchawce tamtego telefonu,

      omiatanego zbyt często

      bezradnym spojrzeniem.

      Wystarczy trochę zwolnić,

      stanąć na niewielką chwilę.

      Tylko spojrzeć zwyczajnie,

      pochylić się nieco...

      Tak niewiele, tak mało potrzeba.

      Czasami.

          Właśnie tobie.

      Warszawa, 2007 r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 24 lutego 2016 12:18
  • wtorek, 23 lutego 2016
    • Dla tych, co ranią

      Tylko dla tych, którzy - być może - ranią sobą innych i dla ranionych. Inni wynocha!

      CZY RANI ICH?

      Czy leśne drzewa rani,

      że to nie ich ranią co lato

      serca wycięte na korze,

      przebite strzałą,

      koślawe inicjały,

      coraz nowsze daty?

      To pod tamtym, osobnym,

      spotykają się pary na przemian

      z tanimi winami i fotkami

      niedzielnymi na tle.

          Rosochate, szerokie,

          nie stoi na palcach,

          jak tamte wysmukłe.

          Ku słońcu się nie wspina

          obejmując sąsiadów.

          Nie musi.

          Gadają bez przerwy

          leśne drzewa, plotkują.

          Tamto milczy oddzielne

          nad polną sadzawką.

          Dla tych w stadzie

          duszny zapach zwiędłych liści,

          dywany z paproci i mchów

          i natrętne spojrzenia kuzynów

          zza sękatych żaluzji i rzęs.

      Nie dla niego, bezgłośnego,

      codzienne zwyczajne gadanie.

      wspólne czapy śniegu,

      spocone po deszczu

      ramiona sąsiada -

      nie dla niego.

          Czy rani ich?

      Czarna, 2003 r.

         

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 lutego 2016 15:34
  • sobota, 20 lutego 2016
  • wtorek, 16 lutego 2016
    • Dla niekochanych

      Nawiązując do walentynkowego wpisu, spieszę donieść, że zakochanych jest dużo mniej od niekochanych. (Były takie badania). A prawdziwie zakochanych jest dużo, dużo mniej - garstka, margines. Można więc powiedzieć, że zakochani to dewianci. Tak jest młodzi przyjaciele, którzy źle się czuliście przedwczoraj. Poniżej przecudnej wprost urody wiersz dla Was. "Dewianci" nie mogą go czytać, bo to ich poczucie wyższości, źle skrywana satysfakcja, napawanie się...

      OKNA NIEKOCHANYCH

      Sobotnie okna niekochanych

      mienią się błyszczą wieczorami

      błękitną poświatą

      zmienianych pospiesznie

      kanałów telewizorów.

          (I błędnych rycerzy,

          królewien na wieży

          i ostróg wbijanych

          w tysiąc serc).

      Dotykam pilota

      opuszkami palców

      i gładzę Twe dłonie

      od wzgórka Merkurego

      do Wenery wyżyn.

          Gdy głaszczę wierzch

          Twoich ciepłych dłoni

          ekran już śnieży,

          jak czeremcha.

      Ostrówek, 2013 r.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Dla niekochanych”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      wtorek, 16 lutego 2016 18:06
  • niedziela, 14 lutego 2016
  • sobota, 06 lutego 2016
    • Remedium na złodziejstwo dusz

      "Czytajcie poetów, bo zginiecie". To myśl przewodnia wywiadu i lapidarny skrót tegoż.

      "Poezja to sprawa gardłowa" - taki tytuł ma wywiad Violetty Szostak z Prof. Piotrem Śliwińskim w ostatnim (czwartkowym) "Dużym Formacie. To też słowa prof Śliwińskiego - historyka i krytyka literatury, wykładowcy na UAM w Poznaniu i autora wielu książek i podręczników dot. literatury właśnie.

      Oto kilka cytatów, które po prostu musiałem przepisać do podręcznego kajetu:

      "...Naród obojętny na słowo poety ginie, a co najmniej oddaje władzę ludziom ponurym".

      albo:

      "... Poezja jest jednym z remediów - bardzo nielicznych - na złodziejstwo dusz".

      Prof. Śliwiński przypomina też słowa (chyba je przed paroma laty przytaczałem) filozofa Richarda Rorthy'ego, który był wtedy już śmiertelnie chory: "Gdybym jeszcze raz miał czytać, to nie czytałbym filozofów, tylko poetów".

      A więc, kochani, czytajcie poetów, "by w godzinie śmierci nie odkryć, że się nie było". - to za H. D. Thoreau.

      Czytajcie poezję, w tym - rzecz jasna - i moją.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      sobota, 06 lutego 2016 18:47

Kanał informacyjny