wiersze nienapisane

Wpisy

  • czwartek, 27 lutego 2014
    • Monika Strzępka - żałosne

      Dawno nie było tu o teatrze. Teraz też nie będzie, bo chodzi tylko (tylko?) o wywiad Mika Urbaniaka ze Strzępką w ostatnich "Wysokich Obcasach". Bo jakoś zażenował mnie, zasmucił, trochę dotknął osobiście i może nie tyle odarł ze złudzeń, co zasiał ziarno podejrzliwości. Widziałem tylko jedno przedstawienie duetu Demirski-Strzępka i choć nie rzuciło mnie na kolana przez jednostronność i "modność", to pomyślałem sobie, że przecież dobrze, że o coś im chodzi, że mogą być z nich ludzie. A tu ten wywiad.

      Cały wywiad pełen wymyślnych wulgaryzmów. Wkoło latają same ch...e, p...y, p...nia i d...y. No, niechby i latały, ale one zdominowały cały wywiad, stały się - chcący lub niechcący - głównymi bohaterami tego spektaklu.

      Oto próbki występu obojga Artystów:

      O Demirskim: "Powiedział p...ę to...";

      O dzieciństwie: "Wakacje to też było zap...e". I "Przede wszystkim byłam przemądrzałą małą p...ą";

      Do redaktora: "My tak będziemy teraz o tej szkole p...ć?"

      "...No, chyba, k...a, żartujesz?" "...Co to, k...a, ma być? Wywiad rzeka?"

      O spotkaniu z Demirskim: "Ja myślałam o nim: co za smutny ch..., a on o mnie: co za głośna p...a";

      o dyrektorach teatrów: "Oni macają grunt i ch... im z tego".

      Na koniec wywiadu wchodzi raz synek i po raz drugi Demirski, mówiąc: "Monika, co ty p...sz?

      W tym wywiadzie było takich perełek więcej, ale próbka wystarczy.

      Nie bardzo rozumiem tych popisów. Rozumiem jednak, że w pracy podczas sytuacji konfliktowych, rozładowania napięcia, albo jego budowania takie odzywki M. Strzępki (ale nie tylko), jak - cytuję za Artystką: "Opal, ty pedale! Co ty, k...a, odp...sz?" mogą mieć miejsce. Ale raczej tylko w pracy i w określonej sytuacji.

      Mam nadzieję, że do i przy synku tak nie mówią Chyba, wchodząc do pomieszczenia, nie słyszał tych wyrazów. I bardzo dobrze. Tylko kiedy oni grają? Przy synku, czy gdy go nie ma?

      No, i ta moja podejrzliwość: Czy to nie poza na tzw. nowoczesność, bezkompromisowość, oryginalność? Och, jaka ja jestem kobieta-brzytwa! Im wulgarniej, to bardziej nowocześnie, mniej skostniale? Może to kupią? A może wychodzi jakaś bezradność, jakieś kompleksy, albo - nie daj Boże - pustka?


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 lutego 2014 16:33
  • środa, 26 lutego 2014
  • niedziela, 23 lutego 2014
  • piątek, 21 lutego 2014
    • JESTEŚMY ZNOWU NAJLEPSI1

      Tym razem w hotelarstwie. Bo, ludzie!, najlepsze hotele są w Polsce. Tak, tak. Międzynarodowy Ranking Reputacji, na podstawie ponad 82 mln opinii, sporządził ranking hoteli z ponad 100 miast na świecie. I okazało się, że w ścisłej (w pierwszej 10-ce dokładniej) znalazły się aż 3 polskie miasta: Gdańsk, Kraków i Warszawa. Żaden kraj nie ma trójki w pierwszej dziesiątce.

      Miejsce 1. Sorrento, 2. Drezno, 3. Gdańsk, 4. Dubrownik, 5. Kraków, 6. Budapeszt, 7. Warszawa, 8. Split, 9. Brugia, 10. Werona.

      Hotelowy Paryż zajął dopiero 92 miejsce!, a Londyn 96. Jeśli to nie ściema - a podaję to wszystko za Wirtualną Polską - to świat się przewraca do góry nogami. Ale coś w tym musi być, bo ja sam nie mieszkałem tylko w żadnym hotelu krajów b. Jugosławii, Portugalii, Irlandii, Szwecji, Norwegii,  Finlandii, Łotwy i Estonii. Mam więc, może małe, ale jakieś wyobrażenie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 21 lutego 2014 16:53
  • środa, 19 lutego 2014
  • poniedziałek, 17 lutego 2014
    • PIERNIK NA LEGII

      Ludzie, musicie chodzić na Legię. Będziecie się dziwić, przeżywać wzruszenia, doświadczać emocji nie tylko sportowych.

      Popołudnie. Jeszcze wcześnie, jeszcze szmat czasu do  meczu z Koroną. Starszy facet, znaczy - niestety - ja (dalej SF) łazi to w tę, to we wtę. Gapi się raz tam, raz siam. Aż tu nagle wyrasta przed nim kibic - łeb ogolony, kark średnicy tegoż łba. Każdy by się wzdrygnął, no nie? A teraz rozmowa:

      Niezły Kark (dalej NK): E, może w czymś pomóc?

      SF: Nie dziękuję. Tak sobie chodzę. A pan to pewnie wszystko wie o tym obiekcie?

      NK: No.

      SF:Dawno mnie tu nie było, ale kiedyś, tak od początku lat 70-tych, bywałem tu często, ale nie na nowym obiekcie.

      NK: A, to sorki wielkie. Ale gdyby coś, to pomogę.

      (Ludzie, trzymajcie mnie! Kark, pomijając wszystkie okoliczności, w tym różnicę wieku, nie tylko zadeklarował pomoc, ale i powiedział coś w rodzaju: "A, to bardzo przepraszam").

      I w tej samej chwili towarzyszka Karku - spalona dokładnie w solarium: "Rafciu, chcesz piernika?"

      NK: A kolkę masz?

      I, wiecie co? Aż się trochę wzruszyłem. Lećta, ludziska, na Legię!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 17 lutego 2014 12:58
  • czwartek, 13 lutego 2014
    • O DRZEWACH?

      Pewnie, to taka tam historyjka o drzewach - o leśnych i pojedynczym gdzieś nad sadzawką:

      CZY RANI ICH?

      Czy leśne drzewa rani,

      że to nie ich ranią

      co lato

      serca wycięte na korze,

      przebite strzałą,

      koślawe inicjały,

      jakieś daty?

          To pod tamtym,

          osobnym,

          spotykają się pary

          na przemian

          z tanimi winami,

          fotkami niedzielnymi

          na tle.

      Szerokie, rosochate

      nie stoi na palcach,

      jak tamte wysmukłe,

      Ku słońcu się nie wspina,

      obejmując sąsiadów.

      Nie musi.

          Gadają bez przerwy

          leśne drzewa,

          szemrzą i plotkują,

          tamto milczy

          odmienne, oddzielne

          nad polna sadzawką.

      Dla tych w stadzie

      duszny zapach zwiędłych liści,

      gnijących paproci,

      mchów i grzybów,

      natrętne spojrzenia kuzynów

      zza gałęzi,

      zza listnych firanek.

          Nie dla niego,

          bezgłośnego,

          codzienne zwyczajne gadanie.

          Wspólne czapy śniegu,

          albo spocone po deszczu

          ramiona sąsiada -

          nie dla niego.

      Czy rani ich?

       

      Czarna, 2003 r.

       

        


       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 lutego 2014 15:49
  • poniedziałek, 10 lutego 2014
    • Dla tych poniżej 60

      Jutro 60- ka Pana T.

      DYTYRAMB –

      wzniosła pieśń pochwalna, wzorowana na hymnach

      ku czci Dionizosa

       

       

                          Mówił jełop

                          do jełopa,

                          że to dużo

                          roków kopa.

                          Nie wie jełop –

                          ćwok i żopa –

                          że to żaden

                          wiek dla chłopa.

                          „Za” jest cały

                          Areopag:

                          Basia – znaczy

                          żona chłopa,

                          ci od węzła

                          Konotopa,

                          chuć Zeusa –

                          Europa,

                          pod Supraślem

                          flamy popa…

                          Świadczą wszyscy

                          (prócz jełopa):

                          SZEŚĆDZIESIĄTKA
                          DAJE KOPA!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Dla tych poniżej 60”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 lutego 2014 19:06
  • piątek, 07 lutego 2014
    • JUDA ISKARIOTA

      JUDA ISKARIOTA - OBCY

          Choć zbyt dużo masz w sobie

          żalu i goryczy,

          owiń zwiędłe serce

          liściem aloesu.

      Zanim stało się To,

      co stać się musiało,

      był przecież prawdziwie

      uczniem Pana umiłowanym -

      naznaczonym, wybranym,

      wyznaczonym.

      Zawsze obcy dla nas

      i dla swoich -

      nie miał krewnych i braci

      wśród tamtych,

      nie pochodził;jak Oni,

      z Galilei,

      wynoszeni przez nas

      na ołtarze.

      Zawsze inny był

      dla nas i dla swoich,

      lecz nie zwątpił

      i nie wyparł się Jego,

      jak inni, po raz wtóry,

      zanim stało się To,

      co stać się musiało.

      Według Mateusza

      srebrniki wyrzucił

      przed śmiercią;

      według Piotra runął

      w przepaść i pękł

      z sercem całym

      pękniętym na pół.

          "...Trzynastym się staniesz

          i przeklną cię wszystkie pokolenia -

          i wrócisz, by rządzić nimi...".

          Nie wrócił, a stało się,

          co mieć się stało:

          i zdrada i pocałunek -

          zwiastun Odkupienia.

          Nie wrócił, a jest

          kamienowany od lat,

          nienawidzony co dnia,

          by cieszyć nas zbawieniem

          bez wyrzutów sumienia.

          Warszawa, 2006 r.



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 07 lutego 2014 13:39
  • wtorek, 04 lutego 2014
    • WIECZORY, POPOŁUDNIA...

      Podpowiedź dla Staszka K., Andrzeja T. i 3 nieznajomych (chyba), pytających gdzie można znaleźć tomik "Wieczory, popołudnia...":

      1. Po prostu wpiszcie w Google "Wieczory, popołudnia..." i na pewno wyskoczą adresy. Niestety pokazuje się też dużo anonsów w sprawie usług opieki w wieczory i popołudnia, ale łatwo je przecież odróżnić;

      2. Można też wpisać hasło: Krzysztof Zdunek - poeta. Tu jest chyba nawet więcej adresów do tomiku. Przepraszam za ten dopisek poeta, ale bez niego najpierw pokazują się hasła dot. innych osób o tym imieniu i nazwisku. Np. kilka pierwszych odsłon Googla dotyczy byłego sędziego piłkarskiego, później innych osób, a dużo, dużo dalej mnie i tomiku, o który Wam chodzi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 lutego 2014 10:09

Kanał informacyjny