wiersze nienapisane

Wpisy

  • piątek, 31 stycznia 2014
    • NASZ TEATR

      TEATR

      W szamotaniu się

      pomiędzy odrzuceniem,

      a byciem w stadzie,

      niepewną wolnością,

      a bezpieczeństwem

      i - jednak, jednak -

      odpowiedzialnością

      ja gram,

      ty grasz,

      oni grają.

      Taki tam teatr,

      tasiemiec,

      w jednym odcinku

      telenowela.

      Więc wchodzę w czyjeś

      używane buty i gram

      w coraz to innej -

      w tej samej - konwencji

      gram.

           Tak dobrze gram,

           jakby od niechcenia,

           tak pięknie gram

           z koniecznością codziennych

           osobnych wyborów

           niezbędnych rekwizytów:

           najczęściej halabardy

           i maski szermierczej,

           a zawsze kolczugi

           przed zranieniem,

           śmiesznością, odsłonieniem

           twarzy najbliższej osobie,

           strzałom w plecy.

      Ja gram,

      ty grasz,

      oni grają.

      Odwrócą się,

      odpłacą -

      jeszcze się odegrają(?).

       

      Kopenhaga, 2008 r.

        



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 31 stycznia 2014 15:19
  • czwartek, 30 stycznia 2014
  • poniedziałek, 27 stycznia 2014
    • Tym trzeba się szczycić!

      Dokładnie jutro przypada 440 rocznica naprawdę wielkiego (na skalę światową) wydarzenia. 28 stycznia 1573 r. uchwalono w Warszawie niespotykany nigdy i nigdzie wcześniej specjalny akt dotyczący szeroko pojętej tolerancji religijnej - Konfederację Warszawską. Dokument ten ustanawiał nie tylko wieczysty pokój między wyznaniami, ale też postanawiał, że nie będzie możliwe, by z powodów religijnych ktokolwiek był prześladowany.

      Co prawda dokument ten został wpisany w 2003 r. na listę p.n. Pamięć Świata UNESCO, ale przecież mało kto o tym wie i słyszał. Powinniśmy się tym głośno chwalić przed całym światem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 stycznia 2014 20:43
  • piątek, 24 stycznia 2014
    • NIE NADCHODZĄ, GDY NADCHODZĄ

      NIE NADCHODZĄ NIGDY

      Wieki zamyśleń, zmyśleń,

      rzadziej łzy.

      Czekasz, czekasz,

      odwlekasz raz z lękiem,

      raz z nadzieją.

      Sny, niepokoje,

      drżenie rąk.

      I tworzysz, budujesz

      wielki zamek -

      z piasku -

      rozpalając na czerwono

      puste nisze,

      kamienne arkady,

      zapuszczony park.

           I nadeszło -

           i nie wiesz, i wiesz:

           To nie tak i nie to!

           Nie tak miało być,

           chociaż właśnie

           o to nam chodziło.

           Przecież wszystko

           w całość się układa.

           Jest motyw, fabuła i tło,

           skutek i jego przyczyna.

           A jednak nie To.

      Chociaż wszystkie puzzle,

      wszystkie elementy

      całej układanki są

      na swoim miejscu,

      to wszystko nie tak.

      I czujesz już i wiesz,

      że zdarzenia,

      na które tak bardzo,

      za bardzo, czekamy -

      nie nadchodzą nigdy,

      nawet gdy nadchodzą.


      Ostrówek, 2008 r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 24 stycznia 2014 18:02
    • NIE NADCHODZĄ, GDY NADCHODZĄ

      NIE NADCHODZĄ NIGDY

      Wieki zamyśleń, zmyśleń,

      rzadziej łzy.

      Czekasz, czekasz,

      odwlekasz raz z lękiem,

      raz z nadzieją.

      Sny, niepokoje,

      drżenie rąk.

      I tworzysz, budujesz

      wielki zamek -

      z piasku -

      rozpalając na czerwono

      puste nisze,

      kamienne arkady,

      zapuszczony park.

           I nadeszło -

           i nie wiesz, i wiesz:

           To nie tak i nie to!

           Nie tak miało być,

           chociaż właśnie

           o to nam chodziło.

           Przecież wszystko

           w całość się układa.

           Jest motyw, fabuła i tło,

           skutek i jego przyczyna.

           A jednak nie To.

      Chociaż wszystkie puzzle,

      wszystkie elementy

      całej układanki są

      na swoim miejscu,

      to wszystko nie tak.

      I czujesz już i wiesz,

      że zdarzenia,

      na które tak bardzo,

      za bardzo, czekamy -

      nie nadchodzą nigdy,

      nawet gdy nadchodzą.


      Ostrówek, 2008 r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 24 stycznia 2014 18:01
  • środa, 22 stycznia 2014
    • TO NIC

      Ten wiersz ma już prawie 15 lat.

      TO NIC

      To było tak:

      Milczeliśmy tu kiedyś we dwoje.

      Tamte dobre rozmowy bez słów.

      To było tak:

      Mówiliśmy tu kiedyś milczeniem.

           To było tak?

      Nasze oczy częściej dziś nieobecne,

      Myśli bardziej są dzisiaj rozproszone.

      To nic.

      To mgła nad Pragą.

      To tylko mgła

      Trwa nocną wachta nad Wełtawą.

           To będzie tak?

      Praga, 1999 r.



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 22 stycznia 2014 17:25
    • TO NIC

      Ten wiersz ma już prawie 15 lat.

      TO NIC

      To było tak:

      Milczeliśmy tu kiedyś we dwoje.

      Tamte dobre rozmowy bez słów.

      To było tak:

      Mówiliśmy tu kiedyś milczeniem.

           To było tak?

      Nasze oczy częściej dziś nieobecne,

      Myśli bardziej są dzisiaj rozproszone.

      To nic.

      To mgła nad Pragą.

      To tylko mgła

      Trwa nocną wachta nad Wełtawą.

           To będzie tak?

      Praga, 1999 r.



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 22 stycznia 2014 17:24
  • sobota, 18 stycznia 2014
    • To miłe

      Mamy (po raz drugi) pianistycznego Nobla. Przyznanie Nagrody imienia Gilmore,a jest wielkim zaszczytem dla wszystkich najlepszych pianistów i - jak podaje "Polityka" - nazywana jest ona właśnie pianistycznym Noblem. Laureatem tej b. cenionej na świecie nagrody został ostatnio Rafał Blechacz. Jest on już drugim polskim pianistą uhonorowanym tym "Noblem"; pierwszym był Piotr Anderszewski. Brawo.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      sobota, 18 stycznia 2014 13:46
  • piątek, 17 stycznia 2014
    • "Nie istniał"

      Stary i "rwany" wiersz:

      NIE ISTNIAŁ

      Zaznaczył kiedyś siebie

      tylko trochę,

      nie więcej co brudu

      za paznokciem,

      i przez to odsłonił.

      Na chwilę zaiskrzył,

      stawał się - zaistniał -

      a domagał się

      wyrozumiałości.

      Karmił się mamił

      w zuchwałej głupocie

      złudzeniami.

      Zaprzestał przekłuty -

      balon pękł.

      Nie miał złudzeń,

      nie istniał.

      Mówił tylko,

      jeśli mówił,

      w czasie przeszłym

      i niedokonanym.

      Czekał tylko

      w trwaniu odwrotnym

      od wskazówek zegara.

      Tylko czytał

      zapatrzony jedynie

      w małą wielką

      księgę przeznaczeń.

      I nie było go,

      nie istniał -

      nie był postrzegany.

      Jakże miałby istnieć,

      kiedy go nie było?

      - Postrzegany nie był.

       

      Stręgielek, 2008 r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „"Nie istniał"”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      piątek, 17 stycznia 2014 14:52
  • sobota, 11 stycznia 2014
    • Autostrada

      Przeczytałem gdzieś takie oto zdanie o autostradzie A-2: "Od Warszawy do granicy była fajna autostrada, dopiero w Niemczech zaczął się syf". Pomyślałem, że gościu przesadził, widząc gdzieś na poboczu jakiś papier i próbował jakoś tam leczyć swoje kompleksy. Aż tu nagle sam odbyłem ostatnio podróż samochodem z Warszawy do Berlina i z powrotem. No, i - przyznaję - facet miał sporo racji, bo nasza autostrada jest rzeczywiście dużo lepsza, ładniejsza. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że Niemcy wybudowali swoją dużo wcześniej i zdążyła się już im zestarzeć. Ale fakt jest faktem. Poza tym nie chodzi mi tylko o samą autostradę, ale i jej otoczenie. Nasz odcinek jest dużo dłuższy, normalne jest więc że jest tu więcej stacji benzynowych, barów, parkingów. Z tym, że na ich (krótkim, bo krótkim) odcinku nie ma nic. Od granicy do Berlina nie dostrzegłem żadnej większej stacji benzynowej, żadnego baru, żadnego zajazdu. U nas przydałoby się tego więcej, ale jednak są duże stacje z zapleczem gastronomicznym, są 2 McDonaldy i 1 Burger King, 2 zajazdy z noclegiem po każdej ze stron polskiej autostrady. No, i parkingi - u nas oświetlone, z zapleczem, z automatami do napojów, a tam 1 dosyć skromny i szary.

      Brawo A-2!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      sobota, 11 stycznia 2014 13:55

Kanał informacyjny