wiersze nienapisane

Wpisy

  • sobota, 27 maja 2017
    • Miałeś być

      MIAŁEŚ BYĆ

      „Wszyscy mieli wielką przyszłość w przeszłości” – Fernando Pessoa

       

       

           Miałeś ogniem być,

           i chlebem, i wodą.

           Albo barbarzyńcą

           miałeś być.

               Miałeś ciepłem być

               wszystkich zgasłych ognisk.

                (Popiołem).

                Kroplą wody źródlanej

                dla spierzchniętych warg.

                (Pustynią).

                Skibą chleba naszych

                pustych stołów.

                (Szarańczą).

           Jeżeli marzenie jest –

           a jest – zapomnieniem,

           potrzeba ciągle jeszcze

           tego snu bez snu.

       

           Warszawa, 2013 r.

       

      

       

       

       

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      sobota, 27 maja 2017 17:11
  • sobota, 13 maja 2017
    • Dla Natalii

      W RADOSNYM ZADZIWIENIU

                                                                                        (Dla Natalii)

             Wiem, że spotkasz nierzadko

             na swej przyszłej drodze

             ostre trawy i chaszcze,

             skołtuniałe ciernie.

             To nic.

             To dla Ciebie dziś, popatrz,

             czarny dzięcioł przyleciał

             w czerwonej czapeczce,

             jak zwiewny kardynał,

             i stuka w naszą sosnę

             żółtym pastorałem.

                 Wiem, że spotkasz na pewno

                 gdzieś kiedyś na drodze

                 szorstkie deszcze, kamienie

                 i niejeden cień.

                 To nic.

                 To dla Ciebie dziś, popatrz,

                 świetliki się zatrzymały

                 teraz na krągłościach fal,

                 kiedy miotłą z żarnowca

                 słońce zmiata za morza

                 zażółconą mgłę.

             To nic i nieważne

             co będzie, jak będzie  –

             w Warszawie, albo Kopenhadze –

             byleby Twoje oczy pozostały

             w radosnym zadziwieniu,

          

       

             Kopenhaga, wrzesień 2014 r.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      sobota, 13 maja 2017 19:37
  • środa, 10 maja 2017
  • poniedziałek, 01 maja 2017
  • czwartek, 27 kwietnia 2017
    • Jarosław Mikołajewski mi bruździ

      Bruździ mi i przeszkadza, bo co jakiś czas tracę przez niego ten czas właśnie, podkreślając z mozołem fragmenty jego tekstów, wracam do początku i środka, a niektóre z nich nawet przepisuję do kajetu. Tak jest też z dzisiejszym "Po co czytać wiersze?" w "G.W. Już śródtytuły to nowe (dla mnie) definicje poezji. Np.to, że "poezja łączy sprzeczności..., łączy niepogodzone i niedające się pogodzić". Albo: "Poezja nie ma definicji... Jest jedyną rzeczą albo wymiarem, który nie znajdzie nigdy definicji. Który ucieka rozumieniu". Albo: "Poezja to nieprzystawalność". No, niestety, niezły jest ten J.M. I łobuz.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 kwietnia 2017 12:35
  • wtorek, 25 kwietnia 2017
    • SPOTKANIE

      Donaszam stare myśli po nowych wertepach. Chodzę, łażę coraz wolniej i wolniej. I tak myślę,jestem pewien, że jednym z wielu celów wędrówki przez życie - nie najbłahszym na pewno - jest Spotkanie, możliwość Spotkania, które daje sens.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 kwietnia 2017 19:57
  • piątek, 31 marca 2017
  • niedziela, 19 marca 2017
    • 2 RODZAJE POEZJI: SAMOGONOWA I REKTYFIKOWANA

      Cd. Krzyżanowskiego:

      Nie sposób wymienić wszystkich perełek z utworów Z. Krzyżanowskiego, szczególnie jeśli chodzi o jego minieseje i żartobliwe (ale trafiające w sedno) trawestacje myśli największych filozofów, czy opisów sowieckiej rzeczywistości lat 20 i 30 ubiegłego wieku. Chciałoby się przepisać 1/3 książki. Oto kilka drobniejszych i łatwiejszych cytatów:

      "Konie i wyborcy, jeśli nie założy im się klapek, nieuchronnie zrzucą was do rowu".

      "Prawdziwie mądrzy ludzie pracują nie więcej niż 2 godziny na dobę".

      "Uczeni rosyjscy zamiast epiki i liryki wprowadzili nowe kategorie - poezję samogonową i rektyfikowaną".

      "Najstarszy staroruski rym: Być - pić".

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      niedziela, 19 marca 2017 19:24
  • środa, 15 marca 2017
    • Perypetie niedogrzebanego nieboszczyka

      Tytuł wpisu nie mój - wziąłem go od Zygmunta Krzyżanowskiego, Polaka na emigracji w Związku Radzieckim, jak sam o sobie mówił.

      Zygmunt Krzyżanowski (1887 - 1950) to Polak, ale pisarz rosyjski, bo pisał przecież przede wszystkim po rosyjsku i był tłumaczem z polskiego (m.in. Tuwima) na rosyjski. Odkryto go niedawno, 50 lat po jego śmierci i jest porównywany do Kafki, Borghesa, Poe, a w Polsce do Gombrowicza i Witkacego. A ja "odkryłem" go dopiero kilka tygodni temu, a i to dzięki Wojtkowi P. Właśnie Wojtek P. pożyczył mi jedną z jego powieści: "Powrót Munchausena" i jest to rzecz niezwykła. Trzeba ją czytać, mając na podorędziu, kartkę papieru i ołówek, bo co chwila są tu myśli i zdania perełki.są także błyskotliwe mini wstawki filozoficzne. A cała rzecz ma wymowę antyradziecką. Powieść nigdy, oczywiście, nie została wydana.

      Ten niezwykły pisarz, eseista, tłumacz, erudyta i poliglota (znał 10 języków) żył i umarł w biedzie i zapomnieniu. Nie wiadomo nawet gdzie został pochowany. Myślę, że gdyby tworzył u nas i po polsku, uczylibyśmy się o nim szkole, miałby swoje ulice, a może i pomniki - żyłby w świadomości nie tylko Polaków przed i po swojej śmierci. Wyprzedzał epokę. Jaka szkoda, że wichry historii zagnały go do Moskwy, gdzie wegetował w jednym pokoiku o powierzchni 6 czy 8 metrów kwadratowych.

      A kilka cytatów z ww. książki będzie - być może - w kolejnym wpisie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 15 marca 2017 18:53
  • środa, 08 marca 2017
    • W takich chwilach nie ma nas

      ŁEZKI MIĘTY I DRZEWA PIEPRZOWEGO

       

             Unosi nas w przestworza

             nieuchwytny wiatr.

                 Nie ma tłumów

                 na Capri i w Sorrento,

                 gdy zapachną nagle

                 łezki liści mięty

                 i drzewa pieprzowego.

                 Nie widać niczego,

                 niczego nie słychać.

                 W takich chwilach

                 przez moment  nie ma nas.

             Doznajesz wreszcie ukojenia

             od pragnień – od siebie –

             na kożuchach snu.

       

             Foggi, czerwiec 2014 r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krzysztofzdunek
      Czas publikacji:
      środa, 08 marca 2017 15:11

Kanał informacyjny