wiersze nienapisane

Wpis

czwartek, 27 kwietnia 2017

Jarosław Mikołajewski mi bruździ

Bruździ mi i przeszkadza, bo co jakiś czas tracę przez niego ten czas właśnie, podkreślając z mozołem fragmenty jego tekstów, wracam do początku i środka, a niektóre z nich nawet przepisuję do kajetu. Tak jest też z dzisiejszym "Po co czytać wiersze?" w "G.W. Już śródtytuły to nowe (dla mnie) definicje poezji. Np.to, że "poezja łączy sprzeczności..., łączy niepogodzone i niedające się pogodzić". Albo: "Poezja nie ma definicji... Jest jedyną rzeczą albo wymiarem, który nie znajdzie nigdy definicji. Który ucieka rozumieniu". Albo: "Poezja to nieprzystawalność". No, niestety, niezły jest ten J.M. I łobuz.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
krzysztofzdunek
Czas publikacji:
czwartek, 27 kwietnia 2017 12:35

Polecane wpisy

  • Chmurne wieloryby

    Na niebie, po niebie płynęły 4 wieloryby, pod nimi umięśnieni atleci jakby w pływaniu synchronicznym. Po paru chwilach wiatr zmienił chmury w zwykłe góry lodowe

  • Przy was jam Achillesem

    Byli tacy, co spijali wszystkie słowa z mych ust jak miód. Byli, co zabiegali drogę (gdy starczało im sił) i merdali ogonkami. Biegli, biegli zdyszani, a gdy zn

  • Nie dzieje się nic

    Mówisz: "Nie dzieje się nic". Nie dzieje się nic, tylko bobry temperują na ołówki połacie olszyny. (w Ostrówku nad Rowem Łojewskim).

Trackback